Jest to strasznie irytujace, ze mimo tego, ze chcesz spac, cos sprawia, ze pozostajesz na jawie. I tu kolejny post ode mnie, tym razem pisany z telefonu, wiec nie liczcie na polskie fonty, bo szkoda czasu na nie. Mam niemaly problem z nadgarstkiem prawej dloni/reki nie pamietam, do czego nalezal. Boli on jak cholera i nie mam zielonego pojecia, skad ta przypadlosc sie wziela. Mniejsza o to. Skinczylo sie na tym, ze sie w tej zimnej kuchni i stukam do was te pare slow. Czytalem sobie poprzednie moje wpisy i jestem pod wrazeniem moich umiejetnosci, mimo, ze ciagle pisze o tym samym, tylko w roznych odstepach czasowych. Odkreslam sie od kolejnych partii przeszlosci jak jakis szalony ciec zabawiajacy sie kreda po szkole. Nie jestem w stanie uciec przed swoja przeszloscia, w koncu bede musial stawic jej czola. Znajac zycie cos takiego juz napisalem tu ze dwa razy. Czyta to jeszcze ktos? Moze macie pomysl na jaki temat moge sie wypowiedziec? Cos fajnego na pewno siedzi wam w glowach, skoro po wczorajszym wpisie tlumnie tu zawitaliscie- chyba ze byly to boty indeksujace, a to bylaby szkoda. Robot niestety nie zrozumie mojego wolania o pomoc.
No coz. Ja juz chyba bede uciekal stad. Niedlugo zmiana szaty graficznej, byc moze przeniesienie na nowy adres i reset- nie mnie, ale tego co tu po sobie pozostawilem. Jak sie na to zapatrujecie?
Dobrej nocy Wam zycze
Emh
piątek, 1 lutego 2013
Nagly atak nadgarstka
wtorek, 29 stycznia 2013
Chalk Outline
Nie było mnie znowu. Długi czas nie miałem potrzeby wyrzucenia z siebie czegoś, napisania do kogoś. Dziś złapała mnie samotność w sieci, więc postanowiłem zetrzeć kurz z mojego "wyżalnika" (ach te neologizmy) i napisać do Was parę słów. Parę notek wcześniej padło oskarżenie, że Was wykorzystuję, jak jakąś przymuszoną widownię. Nie dbam o Czytelników. Jeśli czujesz się wykorzystany/a, to dlaczego czytasz te słowa? Pisane nocą, przez nieregularnego i niestabilnego mężczyznę? To właśnie to przyciąga Twoje oczy. Ta nieregularność urozmaica chwilę. Jak dodatkowa warstwa masła na bułce.
Chalk Outline- bardzo symboliczny tytuł notki. Chciałbym bowiem odciąć się od starszych wpisów grubą linią. Nie wypieram się ich, jednak są to strasznie... inne dzieje. Jakby nie moje. Co u mnie się dzieje? Nic wybitnego, powiem szczerze. Patrzę trochę weselej na świat i zastanawiam się, czy nie zrobić Wam tu trochę jaśniej. W końcu ta kolorystyka może trochę dołować prawda?
Dziś miałem dzień poświęcony mej przyszłości. Wygenerowało się to wszystko okropnie losowo, kompletnie nie miałem tego w planach. Mam bardzo szerokie perspektywy, naprawdę... Kurna, znowu piszę chaotycznie prawda? Nie powinienem tego robić, to źle działa na Was jak i na mnie.
Nie obiecam Ci tutaj notki jutro, pojutrze, w tygodniu, w miesiącu. Nie jestem systematyczny i to jedna z moich podstawowych wad. Nie zmuszę się na pisanie bzdetów, gdy nie mam na nie ochoty. Być może odbije się to na mojej karierze zawodowej. Ale hej, bezrobotni są niesystematyczni!
No i to chyba tyle. Macie jakieś pomysły na te notki? Naprawdę bardzo chętnie poczytam. Jeśli to ktoś jeszcze czyta.
Pozdrawiam serdecznie
Emhu
Subskrybuj:
Posty (Atom)
