Open your eyes

Open your eyes
There is mirror on the wall...

niedziela, 13 marca 2011

Eureka, czyli jaki to obciach znaleźć starego bloga.




Witajcie.
Zaskoczyła mnie zawrotna liczba Czytelników (aż 4!). Tak więc na samiuteńkim wstępie chciałem Was serdecznie pozdrowić i zaprosić na kolejną notkę. A tak btw. to moglibyście się podpisać, bym nie miał złudzenia, że pisze do mnie anonim z rozdwojeniem jaźni :)

Ostatnio ktoś mi wskazał mojego starego bloga- ostatnia notka z lipca 2006. Teraz człowiek może usiąść, załamać rączki i zastanowić się, jak to się zmienił przez *liczy na paluszkach* bite 5 lat. Tyle się na świecie zmieniło, mamy o kaczkę mniej, procent VATu w górę, a cukier nawet do 2x drożej. Chciałbym wrócić w te sielankowe czasy. Ale tylko i wyłącznie z obecnymi doświadczeniami.
Tamten autor był zadufanym w sobie dzieciakiem, który uważał, że wszystko co robi jest trendi i kul, a tak naprawdę robił z siebie pośmiewisko. A przynajmniej dziś by robił, bo ja nie przypominałem sobie, żeby ktoś w szkole się ze mnie nabijał... Albo to wszystko przez to, że zawsze miałem zadanie z polskiego i historii? Kij ich wie z ichnimi teoriami spiskowymi. W obecnym czasie wstyd mi lekko za tamtego dzieciaka- ale wiadomo, każdy wyrasta ze swojego dzieciństwa. I pomyśleć, że wtedy słuchałem HH, brrrr....
Obecnie czas najwyższy poszukać passów do tamtego blożka i usunąć go z internetu. Tak będzie bezpieczniej.
A niedziela nam się kończy! Jakie plany na jutro? W końcu nauczycielka od anglika poszła na chorobowe (przydała się przeterminowana bombonierka na dzień kobiet :D) i mam jutro jedną toporną lekcję mniej. Bo kto widział, żeby war (wojna) wypowiadało się łooooooooooooooooooooooooooooooooo... Tak samo jaka jest różnica w wymowie między raw(surowy) a row(wiosłować)? To dla mnie nie pojęte.
W każdym razie życzę Wam wszystkim miłego, niedzielnego wieczoru i do boju, w nowy tydzień!
\m/,

4 komentarze:

  1. Podoba mi się ta notka, jak każda inna. Czekam na ciąg dalszy!

    A.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejny tydzień, a notki nie ma. Czyżby szanowny autor zajęty był czymś, albo kimś innym?

    K.

    OdpowiedzUsuń
  3. ...gdzie są notki?!

    A.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawodzisz autorze.
    Tak bardzo liczyłam na coś nowego. :]

    K.

    OdpowiedzUsuń