Open your eyes

Open your eyes
There is mirror on the wall...

sobota, 5 czerwca 2010

Moje oczekiwania - notka Hobbystyczna.

Jako, iż zaliczam się do grona maniaków gier komputerowych wszelakich typów, od rtsów, po crpgi, postanowiłem się rozwieść dziś nad problemem, jakich gier oczekuję i spróbuję wyjaśnić, dlaczego takie nie wychodzą. Witam w kąciku PCtowca. Wszystkie casuale i konsolowcy oraz osoby, które uważają, że ta notka jest bez sensu- see another blog, have fun.

Niedawno mieliśmy premierę najnowszego SC: Conviction. Jest to typowy dla gatunku stealth tpp przykład, jak należy takie gry robić. Ale nie skupiajmy się na grze, lecz na trybach, jakie ona oferuje w MP, a konkretnie na Cooperative.
Kto grał w więcej niż 5 gier, które wymagają obecności drugiego gracza do zakończenia misji? Bo ja na obecną chwilę znam... Przynajmniej jedną. I chodzi tu o młodszego brata Convictiona- Chaos Theory. Tam WYMAGANA jest współpraca między graczami, każdą misje należy przechodzić w dwóch, gdyż w jednym miejscu dajemy nóżkę partnerowi, w drugim spuszczamy go na lince, by mógł zamontować podsłuch w telefonie, w innej misji kompan wspina się na nasze barki, by zamontować ładunek wybuchowy na chińskim AA. Taka gra przynosi wiele frajdy, wymaga taktycznego myślenia oraz nienagannej kooperacji.
Nie znam innych gier, które oferowałyby taki tryb- reszta tylko zastępuje bota żywym graczem, co także sprawia frajdę, ale niekoniecznie zmusza do współpracy.
Zobaczymy, jak to z Coopem będzie w Convictionie.
Dlaczego odradziłem konsolowcom wchodzenie w tą notkę? Bo od razu ruszą na mnie "A na mojego ksyboksa 360/peesa3/gejmkjuba/peespa/pegasusa takich gier jest od ch... Przyrodzenia! Tylko wy [tu wstaw epitet obrażający kogoś] pecetowcy macie taki biedny arsenał!"

Drugim rodzajem gier są gry typu (uwaga-neologizm) stealth high range sniper shooter. Typ ten zanudziłby 90% procent graczy- nie ma tam dynamicznej akcji, nabijania fragów, bullet-time'ów, zarąbistych ficzerów.
Celem takiej gry byłoby dostać się w miejsce dogodne do strzału, oddać strzał do celu i wynieść się, jak najmniej robiąc hałasu lub też przeprowadzić najnormalniejszy zwiad po terenie. Mówicie, że takie coś już było? ALE brakowało wiatru, balistyki, realistyki, fizyki i przede wszystkim klimatu snajpera. CoD4? Tylko epizod, zbyt dynamiczny nawet jak na standardy snajperskie. Sniper Elite? Strzelanie do każdego przeciwnika, by utorować sobie drogę do celu? Jedyny wysoki poziom prezentuje ARMA2- lecz tam misje snajperskie to tylko epizody. Na co więc czekamy? Że Sniper: Ghost Warrior spełni nasze oczekiwania...

Dziękuję za uwagę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz